Szymon Berliński urodzony 13.09.2018r.

Szymuś cierpi na neurablatomę IV stopnia z przerzutami. Jest to jeden z najgorszych dziecięcych nowotworów.
Pierwotnie nie było wiadomo, że synek jest chory. Był pełnym życia i radości dzieckiem. Jednak w maju 2021 roku jego wzrok uległ pogorszeniu.
Szczegółowe badania i tomografia wykazały, że to guz mózgu. To był szok.. Celem ratowania wzroku Szymona podjęto decyzję o operacji usunięcia guza.
Niestety z powodu uszkodzenia obszaru mózgu odpowiedzialnego za widzenie, syn nie będzie widział.
Druga informacja niestety nie okazała się lepsza – guz w jego główce to przerzut. Pierwotny guz znajduje się w brzuszku Szymonka i ma ok. 10 cm.
Przerzuty znaleziono także w kręgosłupie i szpiku.
W Polsce Szymonek przeszedł 7 cykli chemioterapii. Ze względu na jego zły stan zdrowia podjęliśmy decyzję o leczeniu poza granicami naszego kraju.
Znaleźliśmy szpital w Barcelonie, który specjalizuje się w leczeniu nauroblastomy. Już po 2 tygodniach leczenia Szymon nabrał sił.
Po miesiącu została przeprowadzona operacja usunięcia guza pierwotnego umiejscowionego w brzuszku. Operacja powiodła się!
Przyszedł czas na badania, immunoterapię i radioterapię. Pół roku walki. Walki o życie Szymona.
Lecz neuroblastoma to podstępny przeciwnik, który często atakuje ponownie – niestety z większą siłą.
Jest szczepionka, która w pewnym stopniu może powstrzymać wznowę pobudzi organizm do wytwarzania przeciwciał i walki z komórkami nowotworowymi.
Będzie ją musiał otrzymać również Szymonek, aby walka zakończyła się sukcesem.
Pomimo, że dokładny kosztorys poznamy dopiero po zakończonej immunoterapii i radioterapii, wiemy, że koszt będzie ogromny – około miliona złotych.
Już teraz prosimy o wsparcie naszego dzielnego wojownika w tej nierównej walce.

RODZICE

Cel zbiórki: szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy – szacowany koszt ok. 1000000zł

13.02.2026

Myśleliśmy, że najgorsze już za nami. Po wygranej ze wznową Szymuś wreszcie zaczął żyć, a nie tylko walczyć o życie. Niestety… Grudzień stał się dla nas najgorszym miesiącem w życiu. Czas, który powinien być pełen radości, świąt i nadziei na nowy rok, zamienił się w rozpacz, strach i paraliżujący ból. Nowotwór wrócił. Znów wrócił. Kochani, po raz kolejny musimy prosić Was o pomoc, by ratować życie naszego synka. By lata jego ciężkiej walki nie poszły na marne… Szymuś jest silny, może wygrać, może żyć! Nie znamy jeszcze kosztów leczenia, ale wiemy już, że będą ogromne! Prosimy o Waszą pomoc!

RODZICE

Aktualizacje

To zrobiliśmy